środa, 7 listopada 2012

Informacje

   No więc tak. Na początku chciałabym poinformować, że od teraz tylko ja będę pisać to opowiadanie. Otóż pokłóciłyśmy się i raczej nie widać, żebyśmy miały się pogodzić. Druga autorka usunęła jednak wszystkie rozdziały przez nią pisane, ale to nie stanowi żadnego problemu. Pojedyncze osoby, które nie czytały od początku, nieco poczekają aż napiszę to od nowa. Ale mam pewną propozycję. Jutro dodam rozdział 5, tak jakby nic nie było i będę dodawać kolejne rozdziały przez cały listopad. W grudniu zrobię sobie jednak świąteczną przerwę, by nadrobić całą pierwszą część "Pain in my heart for your daying wish". Oczywiście w listopadzie też będę te rozdziały próbowała przywrócić. Wszystko w swoim czasie. Na 100 % przeniosę się na innego bloga, bo nie mam zamiaru pisać w tym miejscu. Nazwa strony i bloga będzie się różnić od obecnej, ale nie martwcie się, będę was o wszystkim na bieżąco informować.




Chciałabym jeszcze pozdrowić pana i panią Gabryśków. Gdyby nie wy i wasze ciepłe słowa, już dawno bym to rzuciła.

Wszyscy czytelnicy są dla mnie bardzo ważni, ale ta dwójka najbardziej. Dziękuję, że jesteście.



Edit: Zapomniałam! Jeśli ktoś chciałby poczytać pierwsze opowiadanie, to w całości jest na poprzednim blogu, tj. >klik<  Będzie tam wszystko, jeśli druga autorka tego nie usunie.

5 komentarze:

Shampain pisze...

Ty, czyli kto? Zawsze byłyście takie tajemnicze, nie było jak Was rozróżnić, ale to na plus rzecz jasna *-* Cóż, przykro mi, że się pokłóciłyście. Ale za to ogromnie się cieszę, że masz zamiar dalej pisać to opowiadanie. Czekam na jutrzejszy rozdział i życzę powodzenia (:

Darsa pisze...

O kurczaki :( Szkoda, że się pokłóciłyście, bo tworzyłyście niesamowity duet.. Tylko nie wiem teraz która którą jest... Wyjaśnicie ? :D

Darsa pisze...

* wyjaśnisz XD

nie mogę się przyzwyczaić :3

Lack of Sleep pisze...

Szkoda. Mam nadzieję ,że się jednak pozbierasz.

Pika Pika pisze...

Bardzo wielka szkoda... może jednak się kiedyś pogodzicie

Prześlij komentarz